|
splacamdlug.blog.interia.pl
Wolność bez granic - serwis 43dom.interia.pl
|
Księga gości Nasz projekt realizowany w ramach FECWIS:
Refleksja i recenzje "Osadzonego" wyd. Albatros Andrzeja Kuryłowicza Opis książki
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Statystyki |
|
|
Wyszukiwanie
|
Notki |
| środa, 25 styczeń 2012, 02:00 Walter Hallstein i nazistowska nowomoda |
cyt: "Hallstein i nazistowska nowomowa W całym rozdziale będziemy stosować termin koalicja kartelowonazistowska na opisanie przerażającego mariażu, jaki został zawarty między kartelem naftowo-farmaceutycznym IG Farben i ich nazistowskimi poplecznikami, którzy – wspólnie – postanowili podbić i podporządkować sobie cały świat. Określeń „koalicja”, a także „mariaż” używano również podczas posiedzeń Norymberskiego Trybunału do spraw Osądzenia Zbrodni Wojennych dla opisani stosunków między kartelem naftowo-farmaceutycznym a nazistami w trakcie przygotowań do rozpoczęcia II wojny światowej. Przemówienie mobilizacyjne wygłoszone przez Waltera Hallsteina 23 stycznia 1939 r. było jednym z elementów większej kampanii mobilizacyjnej na rzecz rozpoczęcia II wojny światowej, zorganizowanej przez koalicję kartelowo-nazistowską. Aby ukryć agresywne plany wojenne – a także, aby zachować element zaskoczenia – koalicja kartelowo-nazistowska doprowadziła do perfekcji strategię kamuflażu. Walter Hallstein był jednym z mistrzów kamuflażu podczas kampanii propagandowej kartelu i nazistów mającej doprowadzić do wybuchu II wojny światowej. Teraz, gdy to wszystko ujrzało światło dzienne, przemówienie Hallsteina stanie się klasycznym przykładem tego, w jaki sposób propagandyści kartelowo-nazistowscy zwodzili cały świat co do własnych intencji. Wygłoszone przez Hallsteina przemówienie mobilizacyjne stanie się przedmiotem studiów dla wielu pokoleń studentów historii, polityki, prawa, a także innych dyscyplin naukowych. Opublikowanie przez nas tego przemówienia służy nie tylko temu, aby wydobyć na światło dzienne interesy, jakim służył Hallstein jako główny twórca Brukselskiej Unii Europejskiej, ale posłuży także przyszłym pokoleniom jako ostrzeżenie, aby pozostać czujnym wobec działań własnych przedstawicieli politycznych, i aby nie paść ofiarą ich zwodniczej mowy. W ramach tej zakamuflowanej mobilizacji do II wojny światowej Hallstein i inni propagandyści koalicji kartelowo-nazistowskiej systematycznie zmieniali znaczenie niektórych słów.Przemówienie mobilizacyjne Hallsteina z 1939 r. Poniżej znajduje się kilka przykładów terminologii propagandy kartelowo- nazistowskiej, jaką posługiwał się Hallstein, mistrz kamuflażu w całym swoim przemówieniu. • Wielkie Niemcy (niem. Großdeutschland) – określenie, za którym kryje się wizja Europy pod kontrolą koalicji kartelowo-nazistowskiej. Nawet w tytule przemówienia, „Wielkie Niemcy jako podmiot prawny”, Hallstein stara się wytworzyć mylne wrażenie, że opisuje po prostu zmiany prawne na terytorium Niemiec. Określeniem „Wielkie Niemcy” posługiwała się koalicja kartelowo-nazistowska na opisanie całej Europy, a następnie całego świata, pod własną kontrolą. • Marchia Wschodnia (niem. Ostmark) to stosowana przez koalicję kartelowo-nazistowską nazwa okupowanej Austrii. Hallstein stosuje na określenie okupowanej Austrii wymyśloną przez koalicję kartelowo-nazistowską nazwę Marchia Wschodnia, chcąc wywołać wrażenie, że okupacja narodu austriackiego przez nazistów była jedynie naturalnym rozszerzeniem Rzeszy Niemieckiej na wschód. • Anschluss (dołączenie) to nazistowski termin, określający podporządkowanie sobie innego państwa dowolnymi metodami. Na określenie aneksji Austrii i terytorium Czech i Moraw (nazywanego odtąd przez nazistów Krajem Sudeckim) koalicja kartelowo- nazistowska wymyśliła termin „Anschluss”, oznaczający tyle co włączenie, co miało sugerować, że aneksja tych terytoriów jest jedynie zabiegiem administracyjnym. Hallstein w swoim przemówieniu obficie czerpał z opracowanej przez koalicję kartelowo-nazistowską nowomowy, rozmyślnie ukrywając realizowany przez nią plan militarnego podboju i aneksji całej Europy, a następnie reszty świata. • Obrońcy prawa (niem. Rechtswahrer), to stosowane przez koalicję kartelowo-nazistowską określenie „grupy uderzeniowej prawników”, zaangażowanej w budowę totalitarnego świata pod jej kontrolą. W roku 1936 – trzy lata po przejęciu władzy w Niemczech – uchwalono rasistowskie Ustawy Norymberskie. W tym samym roku Hallstein objął funkcję dziekana Wydziału Prawa i Gospodarki na Uniwersytecie w Rostoku. Rok 1936 to również rok, w którym koalicja kartelowo-nazistowska rozpoczęła czteroletni plan przygotowań do II wojny światowej i zbrojnego podboju świata. Niemieccy prawnicy byli ważnym ogniwem tych przygotowań. Związek Narodowosocjalistycznych Prawników Niemieckich, BNSDJ (niem. Bund Nationalsozialistischer Deutscher Juristen) przekształcił się w Narodowosocjalistyczny Związek Obrońców Prawa, NSRB (niem. Rechtswahrer Bund) – państwową organizację „obrońców prawa”. Decyzja, aby zorganizować palestrę w nazistowskich Niemczech w związek „obrońców prawa”, dobrze oddaje wagę, jaką koalicja nazistów i kartelu IG Farben przywiązywała do tego zawodu. Ta „prawna grupa uderzeniowa” była kluczowym elementem umocnienia dyktatury w Niemczech, a później jej rozszerzenia na resztę Europy. Poprzez zgrupowanie wszystkich prawników pod nazwą obrońców kartelowo-nazistowskiego prawa, naziści stworzyli jeden z najbardziej zadziwiających przykładów ich zwodniczej propagandy. Owi „obrońcy (kartelowo-nazistowskiego) prawa” nie mieli oczywiście chronić praw demokratycznych. Wręcz przeciwnie, mieli je systematycznie zwalczać. Owi „obrońcy (kartelowo-nazistowskiego) prawa” byli fanatycznymi budowniczymi świata pod panowaniem koalicji nazistów i kartelu IG Farben. Jedynymi prawami, jakie poprzysięgli „chronić”, były prawa dyktatury, umacniające władzę koalicji kartelowo-nazistowskiej nad światem w ramach „Tysiącletniej Rzeszy”. A Walter Hallstein był członkiem osławionej organizacji „obrońców praw” nazistów i kartelu. Powyższe przykłady to tylko niewielki wycinek z długiej listy zwodniczych terminów, jakimi posługiwał się Hallstein, a także inni propagandyści koalicji kartelowo-nazistowskiej w ramach zadania opanowania Europy i całego świata." Wiecej dowiecie się pod tymi linkami |
| Komentarzy: 0 |
| wtorek, 24 styczeń 2012, 13:58 Wielkie Niemcy jako podmiot prawny - Walter Hallstein |
Artykuł, który ukazał się dzień po wykładzie nazistowskiego prawnika Waltera Hallsteina. “Wielkie Niemcy jako podmiot prawny” “Wieczór wykładów zorganizowany przez Uniwersytet w Rostoku Przemawia profesor Hallstein Rostok, 24 stycznia Wczoraj wieczorem w piwnicy hali spotkań browaru Mahn und Ohlerich odbył się wieczór wykładowy. Na wieczór zaprosił profesor doctor Ruickholdt, dziekan uniwersytetu. W swoim przemówieniu na otwarcie wieczoru powitał ministra [nazistowskiego] stanu, doktora Scharfa, przedstawicieli partii [nazistowskiej] oraz związanych z nią organizacji, Wehrmachtu [nazistowskich sił zbrojnych], Służb Pracy Rzeszy [niem. Reichsarbeitsdiens][ nazistowskich związków zawodowych], naszego miasta [Rostoku], a także przedstawicieli biznesu i grona studentów. Ruickholdt w imieniu uniwersytetu wyraził nadzieję, że wieczór przyczyni się do wzrostu zaufania i świadomości opinii publicznej, I powiedział, że choć uniwersytet jest starą instytucją spoglądającą na długie dzieje i dawną tradycję, to jednak nie jest on oderwany od codzienności. Docenienie przez Fuhrera [Hitlera] uniwersytetów niemieckich jako wsparcia zakorzenionego w wartościowej tradycji widoczne jest chociażby w tym, że w czasie konferencji dotyczącej kultury [niem. Kulturtagung] władze wyższych uczelni mogły uczestniczyć w zjeździe w Norymberdze w 1938 r. w tradycyjnych strojach. Głównym mówcą wieczoru był dr Hallstein, profesor prawa, który zdobył dużą wiedzę na temat europejskich systemów prawnych, prowadząc badania porównawcze. Omawiał temat prawnego przyłączenia Marchii Wschodniej [niem. Ostmark] i Kraju Sudeckiego [to znaczy aneksji Austrii i większej części ówczesnej Czechosłowacji]. Dobitne oświadczenia prof. dra Hallsteina zostały przyjęte gromkimi brawami. Wczoraj wieczorem zebrali się przedstawiciele całego społeczeństwa. Poza ministrem stanu, honorowymi gośćmi byli również między innymi, major Wolgmann – dowódca [nazistowskiego] garnizonu, pułkownik Lieb [niem. Generalarbeitsfuhrer – trzeci co do rangi przedstawiciel nazistowskiej Służby Pracy]. Schröder, szef organizacji powiatowej [niem. Kreisorganisationsleiter], Degner – oberfuhrer SA [brygadier Brązowych Koszul], Behtnert – naczelnik [nazistowskiej] policji, doktor Zommer – dyrektor w [nazistowskim] ministerstwie, doktor Bergholter – porucznik [nazistowskiego Wehrmachtu] oraz pułkownik von Bleffingh z Warnemunde, rostockiego powiatu.” Historia Europy której nie znamy, dokumenty z Norymbergii zostały oddtajnione. |
| Komentarzy: 0 |
| wtorek, 24 styczeń 2012, 13:53 Przemówienie mobliizacyjne nazistowskiego prawnika Waltera Hallsteina, który po II wojnie światowej był jednym z ojców zalózycieli dzisiejszej Unii Europejskiej |
Przemówienie mobilizacyjne Hallsteina: przyszła Europa pod panowaniem
nazistów i kartelu IG Farben Przemówienie mobilizacyjne Hallsteina z 1939 r. 23 stycznia 1939 r. Hallstein, wówczas dziekan Wydziału Prawa i Gospodarki na Uniwersytecie w Rostoku wygłosił propagandowe przemówienie ma temat prawnego przekształcenia Europy. Wygłoszona mowa, którą można by najlepiej określić mianem „Przemówienia mobilizacyjnego”, stanowiła element mobilizacji wojennej nazistowskiego reżimu i jego korporacyjnych popleczników, kartelu naftowo-farmaceutycznego IG Farben. Czas wygłoszenia przemówienia miał bardzo duże znaczenie. Zaledwie dziesięć miesięcy wcześniej, 12 marca 1938 r. naziści zaanektowali Austrię. 10 października 1938 r. – zaledwie trzy miesiące przed przemówieniem Hallsteina – zajęli też Czechy i Morawy, tworząc Kraj Sudecki (niem. Sudetenland), strasząc wojną w przypadku, gdyby ich roszczenie nie zostało spełnione. Na międzynarodowej konferencji w Monachium, odbywającej się 29-30 września 1938 r., Hitler zapewniał społeczność międzynarodową, że po zajęciu przez niego Czech, jego roszczenia terytorialne będą spełnione. Nic bardziej błędnego. Co najważniejsze, początek ery nuklearnej i widoczny monopol na tę technologię zachęciły nazistów do przyspieszenia realizacji planu podboju świata. Wygłoszone przez Hallsteina przemówienie mobilizacyjne nie pozostawia wątpliwości, że znał i w pełni popierał plany podboju Europy, a następnie całego świata, który miał znaleźć się pod całkowitym politycznym, ekonomicznym i prawnym panowaniem koalicji nazistów i kartelu IG Farben. W swym przemówieniu Hallstein opisuje zwłaszcza plany podboju Europy przez Wehrmacht oraz jej podporządkowanie jako „wydarzenie gospodarcze, które będzie miało po prostu niewyobrażalne konsekwencje”. Przemówienie to w oczywisty sposób ukazywało dylemat, przed jakim naziści stanęli w styczniu 1939 roku, zaledwie na siedem miesięcy przed wybuchem II wojny światowej. Chociaż Hallstein, wraz z innymi nazistowskimi propagandystami musiał przygotować i zachęcić niemiecką elitę do wojny światowej w pełnym tego słowa znaczeniu, nie mógł jeszcze otwarcie mówić o wojennych planach. O tym, że wystąpienie Hallsteina nie było jedynie wykładem uniwersyteckim, lecz oficjalnym wydarzeniem zorganizowanym przez nazistowskie władze, świadczy chociażby obecność nazistowskiego ministra stanu, doktora Scharfa – przedstawiciela Hitlera we władzach Meklemburgii, której stolicą był Rostok – a także całej elity nazistowskich władz tego landu. Powyższy artykuł, który ukazał się nazajutrz, 24 stycznia 1939 r. w oficjalnej nazistowskiej gazecie „Niederdeutscher Beobachter” (Obserwator Dolnoniemiecki), świadczy o tym, że wykład Hallsteina miał miejsce i że towarzyszyła temu obecność oficjalnych przedstawicieli władz nazistowskich. Tłumaczenie tego artykułu znajduje się na następnej stronie. Objaśnienia w nawiasach kwadratowych i podkreślenia zostały dodane. Więcej o nazistowskim prawniku Walterze Hallsteinie pod tym linkiem. |
| Komentarzy: 0 |
| poniedziałek, 23 styczeń 2012, 17:56 Nazista - Walter Hallstein, główny twórca Wspólnot Obronnej Europy Zachodniej. |
Hallstein – główny twórca Wspólnot Obronnej Europy Zachodniej
“…Hallstein odegrał również dużą rolę w tym kolejnym „zamachu stanu” zorganizowanym przez kartel. 7 lat po zakończeniu II wojny światowej i klęsce militarnej nazistowskiego Wehrmachtu, kartel snuł plany powołania kolejnych podległych mu oddziałów zbrojnych, tym razem ukrywających się pod nazwą Europejskiej Wspólnoty Obronnej (EWO) Hallstein był głównym autorem traktatu tworzącego Europejską Wspólnotę Obronną, powołującą armię europejską, podległą nowo utworzonym władzom najwyższym, a w konsekwencji kartelowi. Traktat podpisano 27 maja 1952 r. Został on wówczas ratyfikowany przez Włochy I Kraje Beneluksu. 30 sierpnia 1954 r. parlament francuski przeszkodził w realizacji tego planu, odrzucając traktat powołujący EWO. Ważnym powodem tej decyzji było to, że do najwyższych rangą doradców wojskowych z powojennych Niemiec należeli również nazistowscy generałowie, a wśród nich generał Hans Speidel (wyżej, na zdjęciu z Hitlerem w Paryżu, 1940 r., Na mocy Traktatu Lizbońskiego, ratyfikowanego w 2009 r., Brukselska Unia Europejska ma prawo tworzyć europejską armię pod kontrolą kartelu. 55 lat po tym, jak francuski parlament odrzucił tak plan, kartel osiągnął cel, jakim było powołanie armii pod jego dowództwem…” Więcej o naziście Walterze Hallsteinie dowiesz się czytelniku pod tym linkiem. |
| Komentarzy: 0 |
| niedziela, 22 styczeń 2012, 20:34 Czy Polska Wikipedia ukrywa informacje o naziście Walterze Hallsteinie? |
| Dziwne, że w Polskiej Wikipedii możemy o nazistowskim prawniku przeczytać tylko : ""Walter Hallstein (ur. 17 listopada 1901 w Moguncji, zm. 29 marca 1982 w Stuttgarcie) – niemiecki polityk, profesor prawa, pierwszy przewodniczący Komisji Europejskiej w latach 1958-1967. W latach 1950 - 1951 szef Urzędu Kanclerskiego. Twórca doktryny Hallsteina, zakładającej de facto nieuznanie przez Republikę Federalną Niemiec powstałych po II wojnie światowej państw komunistycznych, m.in. Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej oraz Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Inicjator Wspólnot Europejskich i struktur unijnych. Jeden z twórców wizerunku i głównych nurtów politycznych współczesnej Unii Europejskiej." Czy dla polskich Wikipedystów osoba Waltera Hallsteina, nazisty, nie była wyrazista? A może komuś na tym zależy, by przeciętny Kowalskim wiedział jedynie tyle ile przekażą mu ludzie do Róży Thun, wielbicielki Unii Europejskiej. Cóż dziś Pani Róża już jest głęboko zaangażowana w Parlament Europejski, który generalnie jest miejscem odpoczynku, za dobre pieniądze. Kto choć trochę interesuje się europejskim parlametaryzmem, wie, że nie ma realnego wpływu na politykę. Unijną polityką rządzą komisarze. A wracając do Wikipedii, może ktoś uzupelni informacje o naziście Walterze Hallsteinie. Może warto aby obejrzeli Wikipedyści ten film na Youtubie? Zachęcam, nie jeden będzie miał problemy z zaśnięciem ale może wato zaryzykować? ING.FARBEN = ING.AUSCHWITZ |
| Komentarzy: 0 |
| niedziela, 22 styczeń 2012, 18:03 Walter Hallstein budowniczy Unii Europejskiej (1901-1982) – Mistrz Oszustwa. |
Czy znacie tę historię? Niestety nie uczą w szkołach o pradziwych faktach z naszej współczesnej histori. Dzis mamy szansę odkrywać naszą prawdziwą historię. Dlatego cwaniacy którzy dorwali się do władzy najchętniej uniemożliwiliby nam dostęp do żródel historycznych. Póki co próba cenzury internetu nie powiodła się. Pozostaje przemilczać pewne niewygodne fakty, licząc, że wielu się o nich nie dowie. Ale nie chodzi o masy, bo masy nie maja wpływu na zmianę myślenia. Tu chodzi o jednostki, które potrafią myśleć. Zapraszam do lektury fragmentów książki, której dzisiejsi piewcy unijnej demokracji nie chcą byśmy przeczytali. I jeszcze jedno, zacytuję słowa Margaret Mead:
“Nie miej nigdy wątpliwości, że niewielka grupa myślących, zaangażowanych obywateli może zmienić świat. Prawdę mówiąc świat nigdy nie zmieniał się za sprawą czegoś innego” – Margaret Mead A o to pierwszy bohater budowniczy Unii Europejskiej Walter Hallstein. Walter Hallstein budowniczy Unii Europejskiej (1901-1982) – Mistrz Oszustwa. Czy Unia Europejska w dzisiejszym kształcie ma nazistowskiej korzenie? “…Walter Hallstein był wybitnym prawnikiem zaangażowanym w planowanie prawnego I administracyjnego kształtu nazistowskiej Europy po II wojnie światowej. Sojusznikiem nazistów w tych planach był kartel naftowo-farmaceutyczny IG Farben. Hallstein był przedstawicielem nowego pokolenia członków koalicji kartelowo-nazistowskiej. Kształcony pod kierunkiem wykładowców prawa, których podstawowym celem było obalenie porządku ustalonego w Traktacie Wersalskim, narzucającym na Niemcy reparacje wojenne z tytułu przegranej przez nie I wojny światowej. Prawie na początku swojej kariery Hallstein przeszedł specjalne przeszkolenie w mieszczącym się w Berlinie Instytucie Cesarza Wilhelma. Ten prywatny instytut był w dużej mierze finansowany przez kartel IG Farben w celu kształcenia kadry naukowej i prawniczej, która miała uczestniczyć w kolejnej próbie podboju i opanowania Europy i świata. Władza nazistów zakończyła się w roku 1945, tymczasem rządy jej wspólników, kartelu IG Farben oraz spadkobierców, firm BAYER, BASF i HOECHST właśnie się rozpoczęły. Strategicznym punktem planu trzeciej próby podboju Europy było umieszczenie – zaledwie w dziesięć lat po klęsce poprzedniej próby – jednego z przedstawicieli zaborczej koalicji na szczycie nowego kartelu, jakim jest politbiuro w Brukseli, Waltera Hallsteina…” “…Rzym pełnił wyjątkową rolę w historii dwudziestowiecznej Europy. W czerwcu 1938 r. stolica Włoch była gospodarzem międzynarodowej konferencji prawnych i politycznych popleczników kartelu. Pod przykrywką prawnej grupy roboczej poplecznicy ci spotkali się po to, aby położyć fundamenty pod ogólnoeuropejską dyktaturę pod panowaniem kartelu. Znaczenie owej „grupy roboczej” zostało dodatkowo wzmocnione przyjęciem odpowiedniej uchwały oraz listą prominentnych uczestników. Do kierowanej przez Hallsteina grupy kartelowych technokratów dołączyli najwyżsi przedstawiciele władz państwowych, a wśród nich minister nazistowskiego rządu niemieckiego, Hans Frank (skazany na śmierć za zbrodnie wojenne w roku 1947). Zebranym przekazano również pozdrowienia od Hitlera i Mussoliniego. W roku 1945 władze kartelu, który planował podbój Europy, zorientował się, że jego nazistowsko-faszystowskie wojskowe marionetki przegrały wojnę. Ale z punktu widzenia interesów kartelu ta klęska wcale nie była gorzką pigułką. W Trybunale do spraw Osądzenia Zbrodni Wojennych wojskowe marionetki kartelu przedstawiono światu jako jedynych sprawców. Natomiast Hallstein, wraz z pozostałymi ekspertami prawnymi i politycznymi odpowiedzialnymi za plany kartelu, został zwodniczo przedstawiony niedoinformowanej opinii publicznej jako demokratyczny ojciec-założyciel nowej Europy z siedzibą w Brukseli. Kiedy Hallstein, po zakończeniu konferencji w sprawie podboju Europy, 25 czerwca 1938 r. opuścił Rzym, nie mógł wiedzieć, że powróci do niego zaledwie w dziewiętnaście lat później, obarczony tą samą misją. 25 maja 1957 r. Hallstein podpisał traktaty rzymskie, których był głównym autorem. Składając podpis pod traktatami rzymskimi wypełnił zadanie, jakie otrzymał w roku 1938, zadanie podporządkowania Europy kartelowi naftowo-farmaceutycznemu za pośrednictwem Brukselskiej Unii Europejskiej…” “…Grupa Robocza ds Niemiecko-Włoskich Stosunków Prawnych na spotkaniu, odbywającym się od 6 do 11 marca 1939 r. w Wiedniu, przyjęła następujące zasady (niem. Thesen): • Każdy naród [niem. Volk] jako żyjąca wspólnota musi rozwiązać kwestię rasową [niem. Rassenfrage] zgodnie z duchową i rasową naturą [niem. geistig und rassischen Eigenart]. Na tej podstawie narodowy socjalizm i faszyzm wspólnie domagają się prawa do obrony i udoskonalania europejskiej kultury. • Porządek prawny dyktatorskiego państwa [niem. Führerstaat] ma za zadanie ochraniać integralność, zdrowie i czystość rasową [niem. Erbgesundheit] narodu (…). Zadaniem, stojącym zarówno przed narodowym socjalizmem, jak i faszyzmem, jest nieustanne umacnianie świadomości rasowej poprzez dogłębną edukację duchowo-moralną [niem. geistige und sittliche Erziehung]. • [Naczelną] rasę należy szczególnie chronić przed rasą żydowską [niem. Judentum] poprzez wyeliminowanie jej na zawsze ze społeczeństwa [niem. Volksgemeinschaft], aby zapobiec jakiemukolwiek oddziaływaniu rasy żydowskiej na na życie obydwu narodów [Niemiec i Włoch]. • Uniwersalistycznym, kosmopolitycznym ideom panowania nad światem [niem.Weltherrschaftsplänen] wyznawanym przez rasę żydowską zostały przeciwstawione nieomylne prawa Narodu Niemieckiego I Włoskiego, tak jak to ustalono w Ustawach Norymberskich z 15 września 1935 r. [w Niemczech] oraz w decyzji Wielkiej Rady Faszystowskiej z 6 października 1938 r. [Włochy]…” “…Po klęsce próby zdobycia świata przez koalicję nazistów i IG Farben, jednym z pierwszych zadań wobec ludzkości było dopilnowanie, aby zbrodniarze odpowiedzialni za tę próbę zostali ukarani i nigdy już nie mogli dopuścić się takich zbrodni przeciwko ludzkości. Alianci przesłuchiwali również szefów niemieckich urzędów, a wśród nich kadrę uniwersytecką, pytając o ich nazistowską przeszłość. Poniżej znajduje się facsimile z oficjalnego protokołu z przesłuchania Waltera Hallsteina (fragmenty) z 1945 roku…” “…Dokument ten, zatytułowany „Kwestionariusz osobowy dla pracowników uniwersytetów”, został wypełniony przez Hallsteina osobiście, pismem odręcznym. W tym oficjalnym kwestionariuszu najzwyczajniej w świecie zaprzeczał, że był w jakikolwiek sposób związany z nazistowskim reżimem – poza rolą widza. W sprzeczności z informacjami dostępnymi publicznie – w tym także ze ślubowaniem wierności wobec nazistów z 1936 r. – zaprzeczał nawet, jakoby był członkiem jakiejkolwiek organizacji nazistowskiej lub propagatorem nazizmu. Kłamstwa dotyczące nazistowskiej przeszłości w oficjalnych dokumentach spreparowane przez Hallsteina to po prostu krzywoprzysięstwo. Wydaje się, że na kilkadziesiąt lat udało mu się z tą przeszłością uporać. W roku 1957 nazistowski żołnierz na froncie prawnym (takim mianem określił Hallstein sam siebie w roku 1939) zostanie mianowany odpowiedzialnym za kolejną próbę podboju Europy, tym razem przy pomocy nowej kwatery głównej kartelu czyli Brukselskiej Unii Europejskiej. Dzisiaj, w pół wieku później, bajka o Hallsteinie jako o ojcu – założycielu demokratycznej Europy się rozwiewa, a wraz z nią rozpada się kamień węgielny całej Brukselskiej Unii Europejskiej….” http://www4pl.dr-rath-foundation.org/ |
| Komentarzy: 0 |
| wtorek, 10 styczeń 2012, 13:21 "Kit na Żywo" |
Chyba ktoś nie lubi w zarządzie lub dyrekcji tzw. Telewizji Publicznej programu emitowanego w poniedziałki zaraz po serialowym tasiemcu w tzw. publicznej "Dwójce"? Może przejadł się już format "Ewy Drzyzgi 2"? A może ktoś wreszcie poszedł po rozum do głowy i zdecydował, że dośc powielania tefaenowskiego formatu kupionego gdzieś tam w świecie? I tak nadredaktor traci na znaczeniu w telewizorze? A może po swoim superwystąpieni w trakcie prowadzenia przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego na tyle się skompromitował, że przestał nawet byc wiarygodny dla swoich? Sądzę, że najbardziej kogos z rządzących zdenerwował fakt, że nieudolnie naśladuje program Ewy Drzyzgi. Nie oglądam "Ewy Drzyzgi 2" szkoda mi czasu. Ale miło było wczoraj w programie pierwszym obejrzec wstrząsający dokument w cyklu "Czas na dokument". Pewnie zawdzięczam ten fakt, że nie musiałem czekac do "Godziny Duchów" i nie wcisnąłem w pilocie TVPInfo, właśnie czyjejś niechęci może nawet nienawiści do Ewy Drzyzgi 2, nie wierze w przypadki szczególnie, że spiskowa teoria dziejów ma się coraz lepiej? Choc np. Leszek Balcerowicz nadal podtrzymuje, że to co robił było słuszne dla Polski i wcale nie służyło czyimś interesom? Cóz on biedny profesor i nie Harvardu może dziś powiedziec? Liczył pewnie, że za swoje niewątpliwe zasługi dla Harvardu byc może zostanie zaproszony do współpracy, a może nawet otrzyma jakieś stanowisko? Niestety nikt nie docenił jego wielkości? Doceniony został jego doradca niejaki Sachs, który gdzieś tam dyrektoruje w harvardzkiej rzeczywistości. Uczy pewnie nowy narybek jak to przeprowadzic reformy w kraju średniej wielkości opracowując plan w ciągu jednej nocy? To jest dopiero wielkośc młodego wówczas absolwenta, któremu poddał się Leszek Balcerowicz. A może nie poddał się? A może zakładał wówczas taki scenariusz, że za posłuszeństwo on i jego rodzina będzie mieszkał w bostońskich czy innych uniwersyteckich szerokościach? Zapraszam do fragmentów "Doktryny Szoku", przeczytajcie, warto. I pomyślec, że nadal nam się wmawia, że ludzie władzy, nie knują jakby tu okradac tych, którzy im tę władzę powierzyli. Nie wierzą, pewnie Ci, którzy co poniedziałek zasiadają przed ekranami szklanego okna do tumanienia i czekają na swojego idola prowadzącego program "Ewa Drzyzga 2" "Najważniejsze stwierdzenie Klein, które nie powinno budzić wątpliwości, jest następujące: "W Polsce terapia szokowa może i była wprowadzona po wyborach, ale w istocie stanowiła kpinę z procesu demokratycznego, bo pozostawała w bezpośrednim konflikcie z pragnieniami przeważającej większości wyborców, którzy oddali swoje głosy na 'Solidarność'" (s. 227). Ocena ta koresponduje nie tylko z wieloma pozostałymi wypowiedziami Klein, które sprowadzają się do tezy, że terapia szokowa nie miała szans w krajach demokratycznych. Jak wcześniej trafnie zauważa: "Tylko największym fantastom w Departamencie Stanu mogło przyjść do głowy, że pragnieniu demokracji będzie towarzyszyła tęsknota obywateli, by wprowadzić system ekonomiczny, który pozbawi ich ochrony miejsc pracy i spowoduje masowe zwolnienia" (s. 219). W mniej łagodnych opiniach problem ten został sformułowany jako przeprowadzenie reform pod dyktatem politycznym i finansowym, co w ogóle przekreśla sens demokracji. W istocie rzeczy coraz częściej słychać głosy, że Polska została skrępowana przez narzucony z zewnątrz program transformacji. Ten pogląd Klein wypowiada oględnie, krytykując poszczególne posunięcia Departamentu Stanu albo wspominając o szantażu stosowanym przez MFW i Bank Światowy. Zwłaszcza jedna wypowiedź Klein godna jest przytoczenia: "W 1989 roku historia przybrała wymiar euforyczny, wchodząc w epokę prawdziwej otwartości i możliwości. To nie przypadek, że Fukuyama, piastujący wpływowe stanowisko w Departamencie Stanu, wybrał ten moment, by zamknąć podręcznik do historii. Nie był to również przypadek, że Bank Światowy i MFW wybrały ten sam burzliwy rok na przedstawienie konsensusu waszyngtońskiego - czytelny krok zmierzający do wstrzymania jakiejkolwiek dyskusji i debaty na temat wszelkich idei ekonomicznych poza wolnorynkowym kanonem. Była to strategia wyhamowania demokracji, zaprojektowana tak, by powstrzymać ten rodzaj spontanicznego samookreślenia, które wyznawcy szkoły chicagowskiej zawsze uważali za największe pojedyncze zagrożenie" (s. 220). |
| Komentarzy: 0 |
| piątek, 30 grudzień 2011, 17:14 I.G.Auschwitz |
Ciekawe czy dziś w szkołach uczą nauczyciele historii w oparciu o nowe dokumenty odtajnione z Procesów Norymberskich? Ciekawe czy nauczyciele znają treść nie tak dawno opublikowanych dokumentów, które zostały dopiero ujawnione po 70 latach, w których mit, że Drugą Wojnę Światową wywołala grupa psychopatów został obalony. A tu troszkę faktów z dokumentów, które zostały odtajnione: Druga Wojna Światowa nie mogłaby mieć miejsca bez finansowego i logistycznego wsparcia firm Bayer, BASF, Hoechst i innych firm IG Farben, największego kartelu chemiczno-farmaceutycznego na świecie w owym czasie, - Istotą Drugiej Wojny Światowej nie były powody narodowe lub rasowe, lecz była to próba podboju i kontroli wyłaniających się, wartych wiele biliardów dolarów, chemicznych, petrochemicznych i farmaceutycznych rynków w Europie i na świecie w imieniu kartelu IG Farben. - Druga Wojna Światowa nie była wynikiem działania zdeprawowanego psychopaty o nazwisku Adolf Hitler. Hitler i nazistowscy chuligani byli politycznymi i militarnymi marionetkami kartelu IG Farben. Według oskarżycieli w Norymberskich Trybunałach Zbrodni Wojennych, - Druga Wojna Światow była wynikiem skoordynowanego technologicznego, logistycznego, finansowego, politycznego i militarnego wysiłku jak nazwano to w oskarżeniu – „mariażu” IG Farben i nazistów, - Obóz koncentracyjny Auschwitz nie był „produktem” jakichś wariatów z SS, lecz obozem pracy niewolniczej dla olbrzymiej fabryki przemysłowej IG Farben, IG Auschwitz, która miała produkować syntetyczne paliwo i gumę potrzebne do podboju Europy Wschodniej, Rosji i Azji. Oto strona tytułowa oficjalnego raportu z 1945 roku po przesłuchaniach w Kongresie USA dotyczących przyczyn Drugiej Wojny Światowej. Liczy on ponad sto stron i jednoznacznie dowodzi, że Druga Wojna Światowa była „wojną zaborczą” prowadzoną w imieniu kartelu naftowo-farmaceutycznego. Cel Drugiej Wojny Światowej był taki sam jak ten Pierwszej Wojny Światowej: kontrola wartych wiele biliardów dolarów nowych światowych rynków petrochemicznych, chemicznych i leków farmaceutycznych. Te oficjalne dokumenty rządowe były ukryte w archiwach przez ponad sześć dekad. Mimo iż były kluczowymi dokumentami, w największej zbrodni w historii ludzkości, to nawet nie zostały opublikowane na internetowej stronie rządu USA. Teraz, w końcu, można się z nimi samemu zapoznać na stronie http://www.relay-of-life.org. Ale tego nie przeczytacie w swojej ulubionej prasie jeśli korzystacie z prawdy i tylko prawdy objawionej dzięki pewnym panom, którzy uwierzyli, że mogą być przewodnikami narodu. Nawet nie macie świadomości, że trendseterzy, odpowiednio wami manipulują, ich celem jest przekonywanie różnych osób do tych czy innych produktów produkowanych przez byc może potomków, tych, którzy w imię zysków poświęcili miliony ofiar. Do dziś kiedy patrzę na małe dzieci, przypomina mi się opis z książki Kazmierza Kępińskiego gdzie dzieci na rampie w Auschwitz IG Farben były oddzielane od matek i wrzucane do wywrotki, którą przewożono je do miejsca, gdzie palono zwłoki i zrzucane bezpośrednio do ognia. Jak można być złym zapatrzonym wyłącznie na zysk by dokonywać takich zbrodni? A tu książka do ściągnięcia, a jak już przeczytasz poślij informację dalej, musimy się wspierać, bo na media nie ma co liczyć, Być może koncerny farmaceutyczne wspierają wszelkie kampanie informacyjne, których celem może jest właśnie fałszowanie historii? Ale pamiętajmy również, że ci, którzy dziś robią wszystko, by historię sprowadzić do podrzędnej roli, by młode pokolenie nie wiedziało kim był np. Janusz Korczak dają przyzwolenie do zła, tym samym stają się spadkobiercami architektów zbrodniarzy z I.G. Auschwitz. A tu zapraszam do poszerzenia swojej wiedzy o I.G. Farben |
| Komentarzy: 0 |
| czwartek, 22 grudzień 2011, 19:06 Na zamku książąt w Żaganiu |
Teraz jestem w Zamku Książąt Żagańskich, siedzę sobie w sieni. Wielka przestrzeń roztacza się przede mną. Jest troszkę chłodno. Najważniejsze na głowę nie pada, choć jestem przygotowany na grudniową aurę. W zamku dzieje się wiele. Przede wszystkim trwa remont. Nie lubię remontów, jak również ludzi, którzy zajmują się ową profesją. Pewnie nie powinienem generalizować, ale dlaczego mam nie generalizować? To jest mój świat czyli moje pisanie, moje opowiadania, moje przemyślenia. W Zamku znajduje się wiele instytucji. Moje ulubione czyli pomoc społeczna z wydawaniem zasiłków w tle. Dla obecnych i przyszłych włodarzy wsi, miast takich współczesnycy kniaziów godne polecenia, Dlaczego? Otóż petent w tym miejscu od razu zna swoje miesce. Podobało mi się, jak dwóch mężczyzn w sile wieku, kiedy tylko przekroczyło wielką sięń, gdzie w czasach przeszłych wjeżdżały całe zaprzęgi, petenci od razu zdjęli czapki, i krok im się lekko skrócił, a i plecy lekko się zgarbiły. Jeden od razu począł ściskać rękoma czapkę. Przypomniała mi się scena z filmu "Janosik", kiedy chłopi zostali zaproszeni przez hrabiego na Zamek. Wróc, przyszli prosić, dowiedzieć się, co się stało z ich córkami. Wracając do mężczyzn w sile wieku po chwili zobaczyłem ich, jak grzecznie ustawili się w kolejce przy drzwiach, z napisem wydawanie zasiłków rodzinnych. Żadnemu nawet nie przeszło przez myśl, że można wejść do pomieszczeń i spytać siedzącą tam urzędniczkę czy np. warto czekać. Miejsce, jego wielkość zadziałała. Dlatego postuluję, budujmy na powrót zamki, pałace, oddawajmy je we władzę samorządowcą, którzy przekażą je w ręce pań biurw, a one już w odpowiedni sposób będą dzielić nasze środki, którymi w naszym imieniu zarządzają. Robi się troszkę chłodno. Trzeba przejść się w nowe miejsce. Holl, sień staje się dla mnie mniej przyjazna. Czas na herbatę w jakimś miłym miejscu, w którym podejmę kolejne wyzwania. A na zakónczenie, to na przeciwko mnie został umieszczony plaster, ba, wielki plaster, chciałby się powiedzieć BIG PLASTER o średnicy metra, gruby na trzydzieści centymetrów, pozostałość po drzewie, które rosło ponad 800 lat - Buk, z umieszczonej tabliczki nie zrozumiałem, czy książe któryś tam ściął drzewo w 1784 roku, czy też w tym roku posadził. Mam niezły rebus. Może ktoś z czytelników zrozumie napis umieszczony na tabliczce, która została przybita do pozostałości po pięknym drzewie: Przekrój pnia 200 letniego buka posadzonego przez księcia Piotra Birona w 1796" Pomyliłem się, to nie 800 letnie drzewo, tylko 200 letnie. Cyfra 2 została napisana podobnie do 8. I dlatego wprowadziła w moich przeliczeniach pewne zamieszanie. Sień nie jest oświetlona. Jedynie światło z wielkiego okna rozświetla mrok. No dobra, ręce mi cierpną. Wystarczy. Idę na herbatę. |
| Komentarzy: 0 |
| poniedziałek, 12 grudzień 2011, 03:51 Czy Lis zagra w serialu M jak Miłość? |
Lisa program w marcu 2012 roku podobno zostanie przeniesiony do Jedynki. Niektórzy dobrze poinformowani twierdzą, że dlatego miał taką oglądalność, ponieważ przed jego emisją pojawiały się nowe odcinki M jak Miłość, które przyciągają między 6-8 mln widzów, część z widowni z rozbiegu zostawiała pogram Lisa. Jest w tym z pewnością odrobina prawdy, ponieważ redakor Lis od dłuższego czasu zaczął wyglądać jak sutener z filmów amerykańskich klasy B. lub jak żigolak z południowoamerykańskich telenowel. A i treści w jego publicystyce przypominały program Ewy Drzyzgi. Teraz będzie ciężej, Lis podobno idzie do publicystyki, a tam już będzie jednym z wielu, i M jak Miłość, nie będzie go promować. Może warto pomyśleć by rozpoczął grę w serialu, przecież jako dziennikarz się skończył, publicystą to on nigdy nie był, raczej aktor, doświadczony w serialach? Przytoczę tylko kilka "Fakty", "Wydarzenia", "Teraz Polska", "Lis na Żywo". Może powinien wejść w zamian za Hankę, która wybrała "Rodzinkę"? Np. Hanka okazuje się daleką krewną dyrektora banku, w którym pracę chce uzyskać Mroczek, lub obaj bracia. Do banku przyjeżdża Cichopek, z dzidziusiem, chce uzyskać kredyt na nową płytę dvd w której opowiada o diecie cud. Nagle widzi Tomasza Lisa, który wchodzi do banku, potrzebuje skonsolidować kredyt, który zaciągnął w ukraińskim konsorpcjum, które jest właścicielem tygodnika, w którym ma dobrą fuchę jest Wicenaczelnym Nadredaktorem. Wpada Mroczek, który chce Cichopek odwieść od zamiaru wydania płyty, wie, że znów będą jeść zielone paskudztwa, oparte na białym paskudztwie, po którym dostaje Cichopek szału. Widzi Tomasza wypisującego dokumenty, rozumie, że jeśli da mu w pysk, to zrobi się zamieszanie. Już biegnie w kierunku redaktora, nie zauważa, że kilka minut wcześniej sprzątaczka wycierała kamienną posadzkę, nie postawiła znaku ostrzegawczego. Mroczek, traci kontakt z podłożem, szybuje i po kilku sekundach pada przed redaktorem. Ten stoi osłupialy. Biegnie do nich Cichopek. Nachyla się nad Mroczkiem. Lis poprawia swoją bujną fryzurę, na potrzeby filmu ponownie zapuścił włosy. Kiedy dziewczyna bierze męża za rękę. Lis mdleje. W tym momencie cieńcie. Widzimy Lisa podworzącego rodzinę Mroczko-Cichopków do Konstancina, gdzie wychodzi przed dom zona Hanka nie mylic z Hanką od Rodzinki. Trzyma w ręku telefon. Płacze. Tomek podbiega zdenerwowany wyrywa z ręki telefon, po chwili ręka trzymająca telefon opada. A redaktor Lis, wzdycha... Wałęsa jako świadek w sprawie wydarzeń z grudnia 70 roku, nazwijmy je po imieniu, czyli maskary robotników jak przystało na nietajnego współpracownika, stwierdził, chyba w trakcie rozprawy, że należy zostawić sprawę Boskiej Opatrzności. Idąc tym tropem, po Drugiej Wojnie Światowej, też powinno się pozostawić Boskiej Opatrzności zrozliczenie zbrodniarzy. I tak się po części stało, w tym fragmencie dotyczącym udziału ludzi z koncernu chemiczno-farmaceutycznego I.G. Farben. Od kilka lat należałoby używać nazwy na obóz koncentracyjnych Auschwitz - I.G. Auschwitz ponieważ został zbudowany dla potrzeb koncernu chemicznego I.G. Farben, był sfinansowany z pożyczki udzielonej przez Deutche Bank, pod inwenstycję I.G.Farben. No tak, ale przecież o tym Trybyna Ludu nie napisze. A jak Trybuna Ludu nie napisze, to lemingi nie są w stanie zaapsorbować tej informacji. Mają wbudowany specjalny filtr, który nie dopuszcza do jawnych naruszeń dobra farmaceutycznych gigantów, które wspierają wykupując reklamy w Trybunie Ludu. Powtórka z rozrywki. Przypominam sobie do czego wykorzystywałem Trybunę Ludu i jej bratnią Prawdę. Jedyne gazety, które zwykle dogorywały końca dnia. Były najtańsze. Kupowałem je ponieważ nie było papieru toaletowego. Podobnie jest dziś. Której Prawdy najwięcej pod koniec kioskowego dnia, ten wie, kto wieczorami jeżdzi pociągami i rozmawia z kioskarzami. Lubię zrobić sobie czasem własne badania rynku. Na sporej grupie, i długim odcinku czasowym, nieustannie weryfikowane. Jak myślisz Czytelniku, który dziennik ma najwięcej zwrotów? Zanim się rozpędzę, to wspomnę, że siedzę w pociagu relacji Poznań - Kalisz. Jest sobota jadę od godziny 8.46 powinienem być planowo w Łodzi Kaliskiej o godzinie 13.00, ale z pewnością się spóżnię. Przepraszam, za swój defetyzm, ale kiedy czytam o słowach wypowiedzianych przez działacza związkowego Lecha Wałęsę, to mnie szlag trafia. A z drugiej strony. Czym się przejmuję, przecież jak kiedyś mawiano, oliwa zawsze wypłynie. Powiem dosadniej g...też. Długo może klocek krążyć w odmętach wody, ale wreszcie chlupnie i jak u-boot wynurzy się ku przerażeniu np. uczestników wspólnej kąpieli w basenie. Przypominam sobie takie zdarzenie, które miało miejsce w Warszawie, na nieistniejącym już kompleksie basenów Skra - Pola Mokotowskie. Siedziałem sobie na słupku, majtałem beztrosko nogami, przyglądając się osobą skaczącym do wody, a tak naprawdę napawałem się rozkosznym widokiem młodych dziewcząt, spacerujących po płytach chodnikowych, żadnych tam płytkach jakimi dziś wykłada się okolice basenów. Gdy nagle pisk, krzyk, woda zabulgotała, ludzie szybko rozpoczęli opuszczać basen. Przybiegli ratownicy w pomarańczowych koszulkach, zrobiło się zbiegowisko. Ktoś krzyknął : patrzcie i nagle wszyscy zamarli, pojawił się długi na blisko 60 centymetrów klocek, grubaśny. Widać, że właściciel lubil sobie dogodzić. Ratownicy natychmiast pobiegli do swojego kantorka, po chwili jeden z nich trzymał w ręku siatkę, podbierak do ryb i sięgnął po tłustego klocka. Pochwycił to coś do podbieraka. Wszyscy odetchnęli z ulgą. Lecz tym samym basen przestał być atrakcyjnym miejscem do odpoczynku. Stał się nocnikiem. Nikt z nas nie zamierzał wskoczyć do nocnika pełnego fekaliów. Przynamniej Ci co widzieli brunatnego klocka. Kiedy wspomniałem sposób w jaki pływam klasyczną żabką, to mnie zemdliło. Pewnie rzuciłbym co nieco do basenu, ale na szczęście, byłem o chlebie z masłem, ogórkiem i kiślu, zjedzonym kilka godzin wcześniej. Większość pewnie też zjadła co nieco. Gdyby taka sytuacja miała miejsce dziś, to basen stałby się miejscem lądowania, wszelkich zakąsek słonych, słodkich, piwnych, żołądkowych, żelowych, czekoladowych, cocacolowych, mlecznych, które dziś są łatwo dostępnym towarem. Ale w tamtych podłych czasach, nikt nawet nie pomarzył, no może nie powinienem generalizować, mniejszość miała dostęp czyli ci co to slużyli wiernie i zajadle systemowi, ci mogli kupować w specjalnych strefach dla wybranych, ci którzy każdego dnia sprzeniewierzali się wartościom, którzy walili swoje klocki wszędzie gdzie się dało, a reszta czyli my musieliśmy ten smród polubić, wróć tolerować. Dziwne, że po przeczytaniu info o zachowaniu Lecha Wałęsy, naszlo mnie takie wspomnienie. Ciekawe czy Lechu jak go zwykle nazywano, był tym który stawiał klocek czy tym który zmuszony był obcować z obcym g..? Już wiem, czemu mnie tak naszło, bo dwóch Panów Lis i Lech to dla mnie rano zbyt wiele. Muszę w takim razie uważać czytając prasę antyestablishmentową. A tak swoją drogą to jaki z Lisa czy Lecha establishment? Wchłaniają, wydalają, tak samo jak my wszyscy, z tą różnicą, że swoje brunatne klocki stawiają w miejscach publicznych, zapominając, że należy szukać odludnych miejsc, by nie stawać się utrapieniem, wręcz katuszą dla innych. Jednak niektórzy tak mają, że lubią walnąć klocka by innym zapaskudzić przestrzeń do życia. Pociąg jedzie w miarę szybko, może tym razem się nie spóżni. Dziś spałem krótko. Dwie godziny. Poszedłem spać o godzinie 2.34 wstałem o 4.34. Mogłem oszukać siebie jedynie tym, że o 5.25 odjedżam zwykle busem do Poznania i kiedy tylko pan kierowca nagrzeje zasypiam. Zwykle na dziesięc minut przed końcem podróży. Dziś postanowiłem zastosować wobec swojego organizmu fortel. Polegał on na tym, że zjadłem obfite śniadanie. A wiadomo, że 20 minut po zjedzeniu, organizm rozpoczyna trawienie, stajemy się senni, po to by wszystkie sił skierować na front trawienny. Założenia zrealizowałem perfekcyjnie. Po 40 minutach już spałem, budziłem się oczywiście co jakiś czas, ale poczułem, że żyję, że mogę rozmawiać z niewyspanym. I tym optymistycznym akcentem wracam do lektury znienawidzonej, nieobiektywnej, wybiórczej prasy, a raczej tygodnika Uważam Rze. Na przeciwko mnie siedzi kobieta, która nieustannie maluje się, poprawia usta, smaruje się kremami, podkreśla farbką czerwień ust. Kobieta lat ok 40. paląca, stąd mocny makijaż, pojada cukierki, zamyślona, ale świadoma, że uroda przemija, że swój nałóg może jedynie silnymi chemikaliami tuszować. Ok, biorę się za czytanie. Dlaczego, ponieważ zacząłem się zastanawiać czy nałóg piszę się nauk. A jak zakończyla się przygoda z trybuną ludu i prawdą w tle. Kupiłem kilka egzemplarzy, pani w kiosku spojrzała na mnie z lekkim zdziwieniem, wręcz z niesmakiem. Starsza pani, rocznik Kolumbów. Szybko usprawiedliwiłem się, że potrzebuję na lekcję rosyjskiego i na plastykę, będziemy robić wazony. Nic nie wspominałem o toaletowym zawrocie głowy. Pani uśmiechnęła się. Jeszcze chwilę wymieniliśmy się doświadczeniami z totalitarnej codzienności, czyli gdzie mogę kupic cukier, a gdzie musztardę i szybko zabrałem prasę i pognałem do domu. Pociąłem żródło informacji na równe długie na 15 centymatrów a szerokie na 10 centymetrów paski i położyłem na pralce Frani. Bylem z siebie dumny. Już się cieszyłem jak wrócą domownicy i zostanę pochwalony, za życiową zaradność. Mama wróciła pierwsza. Szybko zaprosiłem Ją do łazienki i pewnie gdybym znał dzisiejszy język choćby posła Niesiłowskiego, to bym zawołał teraz można srać do woli, mamy komfort, mamy papier. A że w tamtych czasach o Niesiołowskim nikt nie słyszał, to nieśmiało stwierdziłem, że mamy zapas rezerwowy papieru, jakby nie dowieżli toaletowego. Mama popatrzyła na mnie z czułość i stwierdziła, że nie wolno używać gazet, ponieważ farba drukarska jest na bazie ołowiu, a miejca intymne są niezwykle podatne na wszelkie infekcje, więcej mogą wchłaniać ołów, który nie jest zdrowy dla organizmu czlowieka. Dlatego synku zecerzy, drukarze, czy osoby które mieszkają w okolicach drukarni cierpią na ołowicę. Byłem niepocieszony. Nawet w taki sposób nie może się przydać organ ludu polskiego i bratniego. Ale jak to mawiają, że kto nie słucha ojca, matki słucha psiej skóry, to kiedy poczułem potrzebę skorzystania z miejsca odosobnienia, kiedy zakończyłem czynność, zdecydowałem skorzystać z Trybuniej Prawdy. Dla lepszego działania gniotłem papier przez kilka minut. Po chwili zobaczyłem, że moje dłonie są brudne. Mimo to zdecydowałem się na ten karkołomny czyn. Każde pociągnięcie było dla mnie przeżyciem traumatycznym. A jednak dalej czyniłem swoje. Mimo, że czułem, jak ołów przechodzi przeze mnie. Już drugi raz nie sięgnąłem po mój wyrób. Kilka dni z rzędu żyłem w koszmarze, że zaatakowała mnie ołowica, że umrę w katuszach. Tak zostałem ukarany, za nie słuchanie Rodzicielki. Widzę pierwszy w tym roku śnieg. Pociąg dojechał do Ostrowia Wielkopolskiego. Minęła godzina 10.45. Jesteśmy planowo, zobaczymy jak będzie dalej. |
| Komentarzy: 0 |