splacamdlug.blog.interia.pl
Fundacja FECWIS - www.fecwis.org
<< Lipiec 2011 >>
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
O mnie
splacamdlug
50
,
Warszawa
Słówko o mnie
Interesuje mnie dobra książka, film, dialog, góry, święty spokój, pisanie, nauka, dobra herbata z kardamonem i imbirem. Teatr, podróż i Przyjaźń. Wystarczy
Zobacz mój profil
Księga gości
 

Nasz projekt realizowany w ramach FECWIS:
www.pokolorujswiat.pl

Nasze Kanały na Youtubie

SlawomirSikora - 43dom - Video Blog


MusicEducation - Bajkowska Lidia

Fundacja FECWIS

PokolorujSwiatTV1- FECWIS








NASZE REPORTAŻE -
Prawo czy pięść

JEDEN BÓG, JEDEN ŚWIAT

Patio TV: "Co mnie może obchodzić, że chrześcijanie na Bliskim Wschodzie w wyniku wojny w Iraku są mordowani, że kościoły są wysadzane.
Za to że ktoś nosi krzyż, że ktoś wiesza w samochodzie różaniec...zabija się."

01.CAŁA PRAWDA O WŁODOWIE


02.ROZMOWA Z OLĄ


03 MORDDOWANIE ASYRYJCZYKÓW


04.ZABÓJCZA RESOCJALIZACJA

05.BEZDUSZNOŚĆ SĄDOWNICTWA

06.NOWE GORY W POLSCE?









OSADZONY 

Osadzony na Youtubie

Osadzony 2008 - Youtube

Refleksja i recenzje "Osadzonego"

wyd. Albatros Andrzeja Kuryłowicza

Opis książki
    Jak zmieniło się polskie więzienie przez 20 lat? Czy frajer, cwel, klawisz, grypsujący znaczy to samo teraz, co kiedyś? Jak przetrwać uwięzienie w pudle? Jakie zawierać sojusze i co liczy się za murami: kasa, spryt, czy po prostu szczęście? A co z rodziną, kobietami, miłością...


MÓJ DŁUG

 wyd. Gdański Dom Wydawniczy

Opis książki
    Prezentuję Wam świadectwo mojej przeszłości, obraz ciemnej strony mego życia. Przedstawiam wartości, które w pewnym sensie doprowadziły mnie do więzienia. Opisuję także moje tu i teraz, dziesięc lat pełnej izolacji, osaczenia przez demony więziennego życia...




ZAPRZYJAŹNIONE BLOGI I STRONY

Fundacja WWW.FECWIS.ORG

FUNDACJA EUROPEJSKIE CENTRUM WSPIERANIA INICJATYW SPOŁECZNYCH IM. PROF. KAZIMIERZA TWARDOWSKIEGO




POMÓŻ BASTIANOWI


NIC SIĘ NIE DZIEJE

CiszaJestToNic

DZIENNIK WIĘZIENNY


UTRACONA NIEWINNOŚĆ
Proponuje odwiedzić to miejsce. Dlaczego, ponieważ każdemu z nas nie jest obcy los dziecka. Bardzo cieszę się, że udało się Pannie Nikt wziąć się za rogi z pedofilią.

PIOTR SCHUTTA
Dziennikarz Ekspressu Bydgoskiego.

ANIOŁOWIE I MOTYLE

Warto każdego dnia posłuchać swojego anioła

BEZDOMNE ZWIERZĘTA
Tu na Dobrych Ludzi czekają zwierzęta.

MOJE FASCYNACJE FILMOWE

WWW.PIOTRMORAWSKI.PL
Pomóżmy rodzinie Piotra

http://himalman.files.wordpress.com/2009/04/piotr-morawski.jpg
PIOTR MORAWSKI
1976-2009





Piotr Morawski
"Chcieć to znaczy móc"

zapraszam do przeczytania wspomnień o Piotrze Morawskim pisarki Juraty Bogny Serafińskiej w serwisie 43dom.interia.pl

"Jesteśmy dumni z osiągnięć naszych sławnych himalaistów. Uczucie dumy jest miłe, ale może potrzebne jest teraz z naszej strony coś więcej, jakieś działanie z którego wynika, że my też mamy swoje zasady i nie myślimy tylko i wyłącznie o sobie. Przysłowie "chcieć to znaczy móc" może się odnosić również do nas."


   
 

MOJA GALERIA




Archiwum
Rok 2014
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2013
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
[ Lipiec ]
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Statystyki
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
 
354584
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
 
18110
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
 
461
Oddaj głos na mojego bloga!
Aktualna liczba głosów:
 
5380
Wyszukiwanie
Wyszukaj w tym blogu:
Fraza:
Od kalendarz do kalendarz
 
Notki
Zakładanie knebla niedziela, 31 lipiec 2011, 22:53
Dziś będzie o mediach. Znalazłem interesujący artykuł autorstwa Krzysztofa Czabańskiego "Testowanie granic władzy" warto przeczytać!



cyt:"Instytucji do nękania jest wiele. Prokuratorów do walki politycznej używała władza już za prezydentury Wałęsy. Następnie twórczo rozwinął ten sposób Leszek Miller, kierując zbiorczo, po objęciu urzędu premiera w 2001r. wszystkie strategiczne spółki Skarbu Państwa do kontroli NIK i do postępowań prokuratorskich. Czy muszę dodawać, że po tych postępowaniach nie trafiło do sądu, bo nie było powodu, by trafiło? Ale szum medialny był. I o to właśnie chodziło. Podatnik zapłacił za czas państwowych urzędników, usunięci z funkcji ludzie prawicy mieli czarny PR w mediach, więc nikt się nie martwił takim drobiazgiem jak zasadność oskarżenia.

Rząd Tuska twóczo udoskonalił tę metodę. Ilość błota, jakim obrzucono polityków PiS, przekroczyła wszelkie wyobrażenia. Pojawił się nowy sposób: zakładanie knebla na wolność słowa. Okazało się, że sądy mogą skazywać za wypowiedzi, mieszczące się w granicach wolności słowa. I to skazywać bardzo dotkliwie, jak np. w wypadku Krzysztofa Wyszkowskiego.

Narodził się nowy obyczaj, że potężne koncerny medialne wytaczają procesy publicystom za ich wypowiedzi. Polskie prawo stawia oskarżonych publicystów na straconych pozycjach, ponieważ wolności wypowiedzi i wolności słowa jest w Polsce regulowany przez prawo powstałe w połowie lat 80. w PRL. Żeby jednak knebel był skuteczny, obecny obóz władzy przeprowadził wielką kampanię na rzecz zniszczenia miedów publicznych. "

"Równolegle do bezkarnego nękania opozycji trwa festiwal bezkarności władzy mimo partactwa i arogancji. Losy afery hazardowej są tego wymownym przykładem. Najpierw premier Tusk wykorzystał informacje medialne o aferze hazardowej do przeprowadzenia rozgrywki personalnej wewnątrz PO, a następnie - badając odporność opinii publicznej - zamiótł całą sprawę pod dywan. Nie wysilając się na żadną szczególną przebiegłość czy subtelność w tej sprawie.

Poseł Mirosław Sekuła gwarantował swoją osobowością i intelektem premierowi, że operacja ukręcania łba aferze będzie przeprowadzona na tyle bezczelnie, iż da się z niej wyciągnąć pożyteczne wnioski co do socjotechniki obozu władzy na przyszłość. Wnioski wyciągnięto. Równie bezczelnie obóz władzy zachowuje się w sprawie zawalonych autostrad, czy spartaczonych stadionów. I, zgodnie z "testem Sekuły", nie robi to żadnego wrażenia na opinii publicznej. A przecież nie trudno sobie wyobrazić, jakie przekręty mogą mieć miejsce - to są najdroższe stadiony na świecie i jedne z najdroższych autostrad. Przy czym określenie "są" jest tu wyraźnie ponad miarę."



Społeczeństwo czyli my jesteśmy traktowani jak bydło. Nie czuję się bydłem, dlatego prowadzę swoją walkę o prawdę. A ci, którzy za jakiś czas będą lamentować, że znów drożyzna, że trzeba stać w kolejkach, a woda drożeje, że kolejna autostrada pozostaje w sennych marzeniach, niech zastanowią się na kogo oddać głos. Sami będziecie sobie winni i o tym nie zapominajcie.

Wiem, wiem, ktoś powie, głosuję na PO dlatego, że nie chcę głosować na PiS. Otóż na tym polega cały pijar PO, byście zawsze nienawidzili PiS, choć pewnie większość z tych co to uważają PiS za imperium zła i czy faszystowska partię nawet nie zna ludzi związanych z tą partią. A swoje sądy opiera o dywagacje medialnych pacynek z związanych z zawsze najlepiej poinformowaną stacją.

Przypomnę tylko jeszcze jedno, bo muszę zabierać się za inne działania w wyrażania swojego obywatelskiego nieposłuszeństwa, że technologia każdego dnia odbiera pacynkom widzów, a wielkie koncerny już zauważyły, że tradycyjne media przestają mieć rację bytu w dzisiejszym świecie i stają się jedynie kloaką pełną śmierdzącego g..., którą należy obchodzić wielkim łukiem.



Komentarz Zbigniewa Kozaka piątek, 29 lipiec 2011, 23:30
z FB : "Tego samego dnia Anatol Lawina, dyrektor Zespołu Analiz Systemowych NIK, przedstawił mu polecenie Prezesa NIK, prof. Waleriana Pańki, o odsunięciu go od wszelkich czynności kontrolnych prowadzonych przez zespół, w którym dotychczas pracował. Dwa dni później, 18 lipca 1991, Falzmann zmarł. Jako przyczynę zgonu uznano zawał serca.

W kilka miesięcy po śmierci Michała Falzmanna — w przeddzień zapowiedzianego ogłoszenia wyników swojej pracy — zginął w wypadku samochodowym Walerian Pańko, przełożony Falzmanna, a wraz z nim Janusz Zaporowski, ówczesny dyrektor Biura Informacyjnego Kancelarii Sejmu.

Wypadek przeżyła żona Pańki oraz kierowca urzędowej Lancii. W przeciągu kilku miesięcy od wypadku zmarł zarówno kierowca, jak i policjanci, którzy jako pierwsi przybyli na miejsce wypadku. W domu prezesa NIK nie znaleziono żadnych dokumentów związanych z FOZZ.
Wg niektórych komentatorów i dziennikarzy, śmierć Falzmanna i innych osób, jak i fakt, że w aferę FOZZ były zamieszane służby specjalne WSI, świadczą o możliwości ich zabójstwa.

Afera FOZZ pierwszy dokument

Dokument ocenzurowany przez Tomasza Lisa środa, 27 lipiec 2011, 23:15



Pamiętacie projekt 44 w 22 minuty. Obejrzyjcie!!











Ewangelia Judasza wtorek, 26 lipiec 2011, 15:15
Czy nie zauważyliście pewnej prawidłowości m.in w działaniach medialnych. Chrześcijanie są zwykle chłopcem do bicia, natomiast kiedy idzie o świat muzułmański, a to już prezenterzy uważają na każde słowo. Czyżby tzw. celebryci i różne kupy wojewódzkie czy gminne bały się Islamu?

Przeczytałem kilka dni temu tekst autorstwa Piotra Semki "Nieznośna lekkośc wątpienia".

"Gdyby tu nie chodziło o Chrystusa, lecz o kogoś takiego jak Sargon, Achilles czy któryś z faraonów nie byłoby żadnego zastrzeżenia. Tak kąśliwie, ale trafnie prof. Yves Delage skomentował w 1902 r. uparte ataki naukowych sceptyków na wiarygodnośc Całunu Turyńskiego. Delage był profesorem anatomii porównawczej i akademikiem paryskiej Sorbony, znanym ze swojego agnostycyzmu i odrzucania transcendencji jako wyjaśniania rozmaitych zjawisk. A jednak po badaniach zdjęc Całunu profesor poświadczył w oficjalnej ekspertyzie, że układ ran odbitych na suknie Całunu dokładnie odpowiada wiedzy anatomicznej. Delage wyraził opinię, że odbicie nan płótnie nie może byc dziełem jakiegokolwiek artysty średniowiecznego, a wizerunek jest odbiciem negatywowym kształtu martwej osoby, która została ukrzyżowana".

"Ta alergia na femonem zbawienia wywołuje u wielu naukowców i ludzi mediów zupełnie nieprofesjonalną skłonnośc do przymykania oka na badawcze niedostatki sensacyjnych teorii. Na dodatek wielu dziennikarzy uwielbia takie dywagacje, bo są one dostatecznie znane, aby wywołac zaciekawienie, ale jednocześnie na tyle zapomniane, by można było "łykac" oczywiste słabości.

Przykładowo we wspomnianym już filmie BBC cały wywód o przebiciu przedramion Chrystusa, a nie dłoni możliwy jest do zaakceptowania tylko, gdy zapomina się o scenie, w której święty Tomasz wkłada palce w dziury po gwoździach w dłoniach Chrystusa. Jeszcze 100 lat temu na tę okolicznosc uwagę zwróciłby każdy.

Dziś gdy znajomośc Biblii jest coraz rzadsza, taka niekonsekwencja łatwo może umykac uwadze widzów.

Jest pewnym paradoksem, że wcale nie najlepszymi recenzetami takich sensacji medialnych są księża naukowcy o bardzo głębokiej formacji religijnej. Pytani o takie dziełka bardzo często odpowiadają uśmiechem lub wzruszeniem ramionami "To przecież zbyt toporne i prostackie, by ktoś mógł w to uwierzyc" - to bardzo częsta reakcja.

Z kolei bardziej kapitulanccy wobec laickiego świata kapłani odpowiadają: "A niech sobie media drukują takie bzdury. Osoby wierzącej takie teoryjki wiary nie pozbawią".

To bardzo krótkowzroczne spojrzenie. Ci duchowni nie rozumieją, że dla ich wiedzy i głębokiej wiary pseudonaukowe teoryjki nie są groźne. Ale już na przykład dla milionów coraz bardziej oddalających się od wiary nastolatków mogą to byc atrakcyjne przesłania, które utkwią w ich pamięci na lata - długo po tym jak dana historia zostanie zdemaskowana jako humbug.

Można lekceważyc np. Ewangelię Judasza jako jednodiową sensację, ale jeśli media dostarczają podobnych historii co parę miesięcy, to z czasem w głowach wielu wychłodzonych chrześcijan może pojawic się mętlik.

W społeczeństwie Zachodu coraz rzadsze jest uczęszczanie na lekcje religii w szkołach. A bez takiej chocby nawet podstawowej wiedzy o Biblii i jej symbolice łatwo przyjąc niekiedy bardzo efektowne tezy pseudonaukowych negacjonistów boskiego zbawienia. Co więcej współczesna kultura coraz bardziej zachęca, by zaakceptowac happy end o małżeństwie Chrystusa z Marią Magdaleną, zamiast wgłębiac się w niełatwą prawdę o Męce Pańskiej o odkupieniu ludzkości.

Z kolei teksty typu Ewangelia Judasza wpisują się w coraz mocniejszy trend rozgrzeszania ludzi Zachodu z jakichkolwiek słabości ducha. Skoro Judasz przestał byc synonimem zdrady, to i my nie musimy zamartwiac się, czy nasze zdrady powinny byc dla nas wyrzucem sumienia".


Order Orła Białego - Waldemar Łysiak poniedziałek, 25 lipiec 2011, 23:59
Dziś przeczytałem felieton Waldemara Łysiaka "Odór orderów" zamieszczony w "Uważam Rze".

cyt:"Rzeczpospolita przerabiała taki medalowy cyrk od dawna, a szczególnie gangrenowaty - nie licząc wieku XIX - był pod tym względem XVIII wieku. Biskup-poeta Ignacy Krasicki pisał nie bez wstrętu:

"Mały złodziej wart chłosty, lecz ten,
                                   co kraj zdradza,
Lubo tyle za sobą hańb, sromot
                                             sprowadza,
Iż owe sławne sosny z nadbrzeża Pilicy
Jeszcze małe do składu jego szubienicy,
Przecież filut wisielec, na co patrzec
                                                   zgroza,
Wstęgi nosi na szyi co warta powroza".


O tym samym pisał współczesny Krasickiemu poeta Franciszek Zabłocki:
"Zewsząd nas błędy tłoczą pod prawdy
                                                 pozorem;
Szalbierstwo polityki bawi się kolorem".


Chodziło mu o kolory wstęg orderowych, zwłaszcza o tę błękitną. Błękitna wstęga orderowa Orła Białego, wraz z całym orderem, wieszana była nie tylko na szyjach renegatów - także na czerwonych karkach zaborców. Ordynacja cara Mikołaja I włączyła OOB (1831) do odznaczeń rosyjskich niskiej rangi i Orzeł Biały był dawany czynownikom (urzędnikom zaborczej administracji) za wynarodowianie Polaków.




W XX stuleciu dostał go Breżniew, więc nie ma się co bulwersowac nominacjami Salonu. Dyryguje nimi dżentelmen, który ból Kaczyńskiego po tragicznej śmierci brata przezwał nekrofilią, zaś wszystkich adwersarzy PO przezywa bydłem, choc bydłem pachnie raczej wokół niego samego, a to co się dzieje wskutek roboty takich jak on, całkowicie wypełnia normy zbydlęcenia."

A to znalazłem przemierzając internetowe przestrzenie:
cyt:"Pierwszym kawalerem orderu został przeto car Aleksander I , który występując podczas ceremonii przyjęcia insygniów orderu jako król Polski w mundurze granatowym, natychmiast po niej przebrał się w uniform rosyjski, mówiąc, iż "po odegranej komedii aktorowie zrzucają ubiór"! Order otrzymali również bracia cara: Wielki Książe Konstanty - namiestnik carski (1815) oraz Mikołaj Pawłowicz - późniejszy car Mikołaj I (1818). Wśród siedemdziesięciu osób odznaczonych w latach 1815-1831 znajdziemy zarówno twórcę Legionów Polskich Jana Henryka Dąbrowskiego (1815); Stanisława Staszica (1818) i generała napoleońskiego Józefa Zajączka (1815) piastującego następnie urząd carskiego namiestnika Królestwa, jak cesarzową Aleksandrę Teodorownę (1829), następcę tronu pruskiego Fryderyka Wilhelma (1929) oraz dalszych dygnitarzy rosyjskich, z osławionym Nikołajem Nikołajewiczem Nowosilcowem na czele (1818) a także generałów carskich Dymitra Kurutę (1818) i Aleksandra Rożnieckiego (1829). Wreszcie order Orła Białego został nadany feldmarszałkowi Iwanowi Paskiewiczowi - Erewanskiemu (1830), poźniejszemu pogromcy Powstania Listopadowego! (Wszystkie dane: St. Łoza: Order Orła Białego. Warszawa 1939. Spis odznaczonych w latach 1705-1831 s.21-69)."

Wspólnota Węgla i Stali - Róża Luksemburg niedziela, 24 lipiec 2011, 23:15


Kilka dni temu przeczytałem wywiad, którego udzielił Jarosław Marek Rymkiewicz w "Uważam Rze" (nr 22/2011)

cyt: "Profesor Zdzisław Kransodębski mówił nam, że na całym świecie są nurty kwestionujące w ogóle sens patriotyzmu, ofiary, potrzeby istnienia silnego państwa. Taki anarchizm łamany na infantylizm. Ale tylko w Polsce jest to podniesione do rangi wyznania, także elit narodowych i państwowych. (Jacek i Michał Karnowscy)

(JMR)Trzeba tu wziąc pod uwagę fakt, że są to elity, które uformowały sie w czasach komunizmu. Przez upadek (czy raczej mutację) komunizmu ich istnienie zostało na chwilę zagrożone. Ale potem jakoś się zrekonstruowały i uznały, że właściwie nic się nie zmieniło - nadl są elitami, których wpływ na życie polskie jest nie do zakwestionowania. Otóż są to elity wychowane przez komunistów w przekonaniu, że polskośc jest czymś podrzędnym, a Polacy są narodem ciemnym i głupim, w dodaktu groźnym w swej głupocie (groźnym dla cywilizacji europejskiej).

I że wobec tego ten groźny naród musi być przez kogoś kontrolowany. Ktoś musi nim zręcznie zarządzać. Choć oczywiście najlepiej byłoby go zlikwidować. Tak myśli ta elita. Złowieszczy jest już sam fakt, że ona nadal - po dwudziestu kilku latach od czasu (pozornej) likwidacji komunizmu w Polsce - wciąż istnieje. Jeszcze groźniejszy jest fakt, że nadal przyznaje sobie prawo do decydowania o tym, jak ma wyglądać życie polskie.

To by wskazywało, że komunizm w Polsce, choć się skończył, to jednak nie całkiem. Ja latem 1989 r. zaraz po tak zwanym okrągłym stole, mówiłem (to nie zostało dosłyszane), że będziemy mieli w Polsce nowe, dziwaczne mutacje komunizmu. No i mamy taką mutację - liberalną. Liberalne źródło tej mutacji jest umiejscowione dokładnie w tym samym miejscu, w którym umiejscowione było pierwotnie źródło europejskiego komunizmu. Mówiąc inaczej - to, co mamy teraz w Polsce, wywodzi się z pierwotnych komunistycznych projektów organizacji życia polskiego.


- Z Komunistycznej Partii Polski?

(JMR) Żródła tych pomysłów ideowych należy szukać jeszcze wcześniej - w dziełach Róży Luksemburg. To był prawdziwy komunistyczny potwór. Właśnie ona na przełomie XIX i XX w. to wszystko wymyśliła, ona wymyśliła Wspólnotę Węgla i Stali, Wspólnotę Europejską i włączenie Polski (oraz innych małych państw) do tej Wspólnoty.



Oczywiście Wspólnota Europejska ma jeszcze inne duchowe - imperium Karola Wielkiego z przełomu VIII i IX w. oraz późniejsze Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego. Ale o obecnym kształcie Europy zdecydowała myśl Róży Luksemburg. Bezsmiertnaja Roza (jak ją nazywano w Rosji) sądziła, że małe państwa i małe narody nie mają prawa do istnienia (nie mogą przeżyć), ponieważ mają zbyt małe rynki zbytu, co ogranicza ich produkcję przemysłową.

Muszą więc ulec likwidacji. Jak to komuniści, uważała, że to jest jakaś dziejowa konieczność, której nie wolno się przeciwstawiać. Stąd jej wściekłość, jej nienawiść nie tylko do Polaków, ale także do Żydów, Litwinów, Gruzinów, Węgrów, małych narodów, które nie zamierzały uwierzyć w taką konieczność i nie chciały zostać przyłączone do narodu niemieckiego.


- Chciała likwidacji narodów? Jak to sobie wyobrażała?

(JMR) Uważała, że małe narody zachowają prawo do istnienia folklorystycznego - będą mogły tańczyć swoje tańce i jeść swoje narodowe potrawy. Mniej więcej tak samo, jak się zdaje, myślą teraz niektórzy urzędnicy w Brukseli. Polacy według Róży Luksemburg mieli więc porzucić marzenia o niepodległości i stać się obywatelami wielkiego państwa europejskiego o charakterze kapitalistycznym.

Projekt Nieśmiertelnej Róży zakładał, że to państwo, po wybuchu rewolucji proletariackiej,stanie się państwem komunistycznym. Było to bardzo nie na rękę Leninowi, który (zręczniejszy manipulator) chciał potencję ruchów narodowo-wyzwoleńczych wykorzystać dla celów partii bolszewickiej. Stąd właśnie późniejsze represje, które spadły na wyznawców Róży Luksemburg.

Działacze Komunistycznej Partii Polskiej w latach 30. zeszłego wieku odżegnywali się, chcąc ocalić życie, od tak zwanych "błędów luksemburgizmu". Ale chytry Stalin kompletnie im nie wierzył i mordował funków (jak nazywano funkcjonariuszy partyjnych) z KPP. Ostatecznie okazało się jednak, że ani rozwiązanie KPP, ani mordowanie, ani łagry niczego nie załatwiły. Mordowanie w ogóle niczego nie załatwia. Idee
Róży Luksemburg przetrwały i właśnie teraz widzimy ich skutki.



Obecny kształt Unii Europejskiej to jest skutek najważniejszy. Obecna sytuacja Polski to też ważna konsekwencja tych XIX-wiecznych idei. Miłość "Gazety Wyborczej" do Unii Europejskiej to jest także jeden z tych skutków.


- "Wyborcza" i luksemburgizm to ten sam nurt? Ta sama nić myślenia? Tak pan uważa?

(JMR) Tak. To jest przekazywane z pokolenia na pokolenie komunistyczne przekonanie, że z wielu państw można utworzyć jedno wielkie państwo, a z wielu narodów zrobić jeden naród. To wszystko wymyśliła jedna słaba kobieta. Jestem dla niej pełen podziwu, to znaczy podziwu dla jej potworności.

Dopuszczam możliwość, że gdyby jej nie zamordowano w 1918 r., to ona w latach 20. zamordowałaby Lenina, Stalina oraz Dzierżyńskiego i ostatecznie zostałaby pierwszym sekretarzem KPZR, może nawet generalissimusem. Ja tego wszyskiego nie wiedziałem, ale dowiedziałem się niedawno, kiedy zacząłem czytać dzieła Biezsmiertnej Rozy.

To moja korzyść z procesu, który urządziła mi spółka Agora. Jestem jej za to wdzięczny."


Macherom od dusz nadal się wydaje, że jesteśmy głupi, że potrzebujemy przewodników, że jest nadal jeden ośrodek, co to wie, co jest nam maluczkim do życia potrzebne. OTÓŻ DRODZY MACHERZY OD LOSU, DZIŚ W DOBIE NOWYCH TECHNOLOGII, SPOŁECZEŃSTWO POTRAFI SIĘ SZYBKO ORGANIZOWAĆ. A Wy cóż możecie jeszce wierzyć w sondaże, badania rynku, że sprzedaż waszych reżimowych gazetek wam nie spada, jedynie co jakiś czas wywalacie pysk swoich czekistów, ktorzy po opuszczeniu redakcji biegają po rynku w poszukiwaniu jakiejkolwiek pracy. Zawsze wówczas zacieram ręce i cieszę się, że tak sprawnie działa niewidzialna ręka rynku :). Nie oglądam telewizora, nie czytam reżimowych gazetek, potrafię sam znależć dla siebie informacje. I takich jak jak jest miliony. 

Nie zakneblujecie nas, nie udało się to czerwonym, brunatnym zbrodniarzom, to i wam się nie uda. Technologia was zwyciężyła.

Zawsze będziemy pamiętać naszych bohaterów. O nich kazaliście nam zapomnieć! Czy zapomnieliśmy?





Czy Polska Wikipedia skazuje na wieczne wykluczenie społeczne? sobota, 09 lipiec 2011, 02:55
Trole, trole i jeszcze raz trole. Znów zostalem zaskoczony. Tym razem przez Wikipedię. Dwa dni temu wszedłem w google wrzuciłem swoje nazwisko i wyrzuciło mi: Sławomir Sikora (zabójca) pod nim Sławomir Sikora (bankowiec).

Wyobraźcie sobie moje zdziwienie. Dwa lata wstecz próbowałem coś zrobic z wpisami pojawiającymi się na Wikipedii, nawet próbowałem je edytowac, ale za każdym razem administrator usuwał je, więcej pouczał, że jak dalej będę starał się coś dodac to zostanę zbanowany. Dałem za wygraną.

A co robiłem. Chciałem uaktualnic swoją notkę biograficzną, chocby o fakt napisania sztuki pod tytułem "Lustracja w szpitalu psychiatryczny" czy inne elementy. Niestety bezskutecznie. O linkach prowadzących do stron już nie wspomnę.

Kilka miesięcy później zobaczyłem wpis Sławomir Sikora (pisarz) ucieszyłem się. Czy czuję się pisarzem? Nie. Ale faktem jest, że współtworzyłem tomik poezji, napisałem wiersz, który wygrał konkurs literacki, moje opowiadania ukazały się w antologii "Ryszard i nieprzyjaciele", wydałem debiutancką książkę "Mój Dług", która stała się bestselerem, do dziś poszukiwana jest na Alegro, potem była książka "Osadzony" i wspomniana sztuka. Nie wspominam już, że jestem od wielu lat z większą lub mniejszą "zaciekłością" blogerem, naczelnym redaktorem serwisu w domenie Interii, czy dziennikarzem obywatelskim, działaczem społecznym, współzałożycielem fundacji FECWIS, i wreszcie studentem Wyższej Szkoły Edukacji Zdrowotnej i Nauk Społecznych w Łodzi. Wkraczam w trzeci rok nauki. Nie wspomnę o wykładach, spotkaniach, szkoleniach w których brałem udział i nadal jestem zapraszany jako specjalista od internetu, penitencjarystyki, czy zagrożeń jakie niesie cyberprzestrzeń. Nawet miałem epizod z pocztą islandzką w tle czyli pracowałem jako listonosz w Rekjawiku.

I co i czy te informacje znajdziecie w Wikipedii? One nie są ważne. Ważne: Sikora to zabójca. Gorszy od Stalina, Adolfa Hitlera, Pol Pota, Feliksa Dzierżyńskiego, Ławrientija Berii, Adolfa Eichmanna, Heinricha Himmlera, Hermanna Göringa, Klausa Barbiego, Jean-Bédela Bokassy, Zdzisława Marchwickiego, Ala Capone, Kuby Rozpruwacza, Lucky Luciano, Bugsy Siegela, czy Teda Bundiego seryjnego mordercy. Nie zauważycie przy każdym z tych nazwisk zabójca. Ot przeoczenie?

Polska odnoga Wikipedii stała się miejscem do stygmatyzowania. Nowoczesne wypalanie znaku, jeśli raz wejdziesz w konflikt z prawem, to już do końca życia będziesz nosił swoje piętno. Dawniej na czole wypalano znak, który nieszczęśnik nosił do końca swoich dni. Dziś Wikipedysta Paweł 1995 dokonał kolejnego przełomu: Polska Wikipedia może służyc do wypalania globalnie ludziom znaku tak by ponad 300 mln użytkowników mogło się dzielic informacjami.



Pierwszy krok został zrobiony, kategorie. Pamiętam jak kilka lat temu irytowałem się, kiedy widziałem swoje nazwisko przy kategoriach: urodzeni 1964 i zabójcy. Próbowałem przynajmniej dodac kolejne. Nie udawało się. Po latach widzę, że już awansowałem: Polscy przedsiębiorcy • Polscy pisarze • Polscy przestępcy • Urodzeni w 1964 • Zabójcy. Jest lepiej, tak mi się wydawało. Do 3 lipca. Kiedy to okazałem się samotnym zabójcą wśród porządnych ludzi jakich między innymi wymieniłem.

Wczoraj umieściłem informację o swoim odkryciu na Facebooku. Napisałem komentarz:

"Wyobrażcie sobie, że wspisuję w necie Sławomir Sikora i wyskakuje, w Wikipedii - Sławomir Sikora (zabójca). Poprawki dokonał niejaki Paweł 1995 3 lipca 2011 r

Nieznajomość tematu, chamstwo czy celowe działanie trolla?

Zastanówmy się czy w moim przypadku prawo Godwina jest prawdziwe?
Tak.

Dlatego,że cyt:"W tradycji użytkowników wielu grup Usenetu wątek, w którym w jednej z wypowiedzi pojawia się porównanie do nazizmu lub Hitlera, uważany jest za skończony, a ponadto uznaje się, że osoba, która użyła tego porównania, „przegrała” dyskusję. Obecnie reguła ta rozciąga się na wszelkie inne internetowe sposoby wymiany zdań"

Wikipedia przegrał dyskusję. Polski oddział Wikipedii nie szanuje zasad idei Wiki co skazuje Ją na peryferia. Jest to kolejny argument dla przeciwników Wiki, żeby odrzucać Ją jako źródło. Polski oddział szkodzi światowej idei. Zatrudnia głupków, a trollą pozwala na harcowanie po necie.

Po mnie to spływa jak po "kaczce" :) co, ale nie zgadzam się na miernotę, marność takich informacji."


A potem posypały się komentarze. Np. Maciej Jaszczak napisał :
"Po przeczytaniu info o Sławku w Wikipedi mogę tylko przytoczyć tekst Stanisława Lema::" Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" a potem dodał mocniej:"Jak tzw. "redaktorzy" Wikipedii w polskim wydaniu mogli dopuścić do obrażającej i stygmatyzującej notki / zabójca /. To jest chamstwo w czystej postaci. Natomiast w zakładce dyskusja można znaleźć "dyskusję"? może raczej knajacki bełkot, dwójki troglodytów. Czy zatem dopuszczenie idiotów do użytecznego skądinąd miejsca jakim jest Wikipedia nie dyskwalifikuje tejże jako źródła rzetelnej informacji?" i mocno podsumował :"Za chwilę Wikipedia zafunduje nam biografie np. Roberta Biedronia /pedał/, Kazimiery Szczuki /lesba/, Bronisława Wildsteina / żyd/. Ja sprzeciwiam się obecności debili i trolli obrażających porządnych ludzi na stronach Wikipedii."

A Adam Brodowski napisał: "Na szczescie jakis inny uzytkownik o nicku "Picus viridis" przekierowal haslo na "bez stygmatyzacji" i na szczescie nie ma juz tego okreslenia. Moze to zrobic kazdy, kto ma uprawnienia. Nawet ja, ale sie nie znam, wiec nie udalo mi sie;-)

Ponizej strona na Wikipedii redagujacego ten artykul i "winnego" calego zamieszania. CHlopak ma 16 lat (pierwszy link ponizej). Zasugerowal sie wypowiedzia innej osoby, za ktorej namowa przekierowal haslo dodajac okreslenie ZABOJCA. Dyskusja, jaka odbywa sie w zakladce obok tego hasla (po zalogowaniu sie na Wikipedii) nie ma sensu, bo widac, ze wszyscy dyskutujacy sa siebie warci. Przepraszam, ale nie bede sie wypowiadal na temat poziomu tamtej "dyskusji", bo z wyksztalcenia jestem dziennikarzem i wlosy staja mi na glowie, gdy widze, ze ludzie myla pojecia, konteksty, znaczenia slow i wiele innych spraw, tylko po to, by wydac sie elokwentnym."


Czy powinienem sprawę zostawic? Czy powienienem wytoczyc gówniarzowi sprawę z powództwa cywilnego? A co z tymi co niby sprawują nadzór merytoryczny, którzy mienią się obrońcami wolności słowa? Czy o to chodziło twórcy Wikipedii? Czy polski oddział Wikipedii dezawuuje i obniża tym samym pracę ludzi, którzy budują społeczeństwo obywatelskie? Czy takim działaniem nie wsadzają w łapy przeciwnikom konkretnych argumentów?

I kończac. Dyskusja na Wikipedii toczyła się przez chwilę, jedni byli przeciw, chyba większośc ale Wikipedysta Paweł 1995 trwał przy swoim. Trzeba umieścic przy sikorze słowo zabójca, należy odróżnic panów Sławomirów Sikorów. I poszło. Pewnie gdyby nie nasza szybka reakcja, gdyby nie zbieg okoliczności, to zmian by Wikipedyści nie dokonali.

Rzadko o tym mówię, ale tym razem powiem. Szanowni Wikipedyści, napiszcie przy moim nazwisku w nawiasie Żyd. Jestem Żydem, może w ten sposób łatwiej będzie Wam ludzi segregowac?
Dzidzia Pierniki czyli Kuba Wojewówdzki i inni piątek, 08 lipiec 2011, 21:57
Dzidzia Piernik - czyli Kuba Wojewódzki i inni



"Ja odbieram pana Wojewódzkiego jako człowieka nieautentycznego, swoistą Dzidzię Piernik. Za moich młodych i średnich lat tak nazywano szalone 40-,50-latki, które zakładały białe kozaczki, wbijały się w spódniczki mini i udawały nastolatki."

"Walczę przede wszystkim z Dzidziami Piernik z rządu. A czy moja instalacja "Prezydencja w Kubie" będzie śmieszna, niech każdy oceni sam."

"W telewizorze będzie można usłyszeć między innymi wypowiedź prezydenta Komorowskiego o znaczeniu polskiej flagi i zobaczyć sytuację, gdy goście Wojewódzkiego wtykają tę flagę w psie kupy. A obok będą stać trzy bryły koloru ciemnobrązowego w kształcie ludzkich sylwetek : kuba gminna, kuba powiatowa i kuba wojewódzka. Będzie w nie można wetknąć flagę europejską."

"Gdy usłyszałem Tuskowe: Idźcie i zwyciężajcie, zacząłem się skręcać ze śmiechu. Idźcie, bo nigdzie nie dojedziecie"

Jak myślicie czyje to cytaty?


Czy Wojewódzki, Sikorski, Tusk, Olejnik, redaktor Liz to Dzidzie Piernik?


Europa się budzi sobota, 02 lipiec 2011, 11:48
Dworce, dworce, jestem od godziny piątek ileś tam na nogach. Spałem krótko. Wciągnął mnie film "Oszukana". Kto nie widział, niech zobaczy. Kto nie chce zobaczyć, niech żałuje.

Nie lubię KFC, ale w Pyrlandii, niestety nie ma żadnego normalnego miejsca w pociągowej bliskości. Polsce daleko jeszcze do Europy, mimo, że pierwszy gówniarz Europy czyli Wojewódzki stał się twarzą polskiej Prezydencji. A może rezydencji?

Za oknem leje. W stołówce ruch jak zawsze o tej porze, frytki, kartonowe pudełka, dolewki brunatnej cieczy trafiają do trzewi spragnionych, wygłodzonych i odważnych podróżnych.

Wczoraj przeglądałem portale w poszukiwaniu informacji, co też się dzieje za miedzą czyli w Europie. Tak sobie pomyślałem, że jeśli Polska przejęła na kilka miesięcy buławę marszałkowską w Unii, to moim psim obowiązkiem jest dowiedzieć się więcej o sytuacji politycznej w krajach od których nasz los, nasza gospodarka zależy.

Cóż o Zielonej Wyspie w polskich mediach już mówi się sporadycznie, pewnie dlatego by w trakcie wyborów ciemny lud nie wypominał propagandzistom PO ich kosmicznych obietnic.

Teraz Grecją nas epatują media z głównego nurtu.  Grecja - wielka zawierucha przykład rozpasania krzykliwych Greków. O tym się mówi, piszę i często łże, przedstawiając tylko widmo krachu, strasząc nas, że jeśli Grecy nie zacisną pasa, to my zostaniemy zmuszeni do ponoszenia kosztów życia ponad stan rozpasananego hellenistycznego narodu. Coś mi to przypomina? Brakuje mi jeszcze słów o brudasach, programów w których Grek będzie przedstawiany jako zawszony nieudacznik, który potrzebuje wsparcia bratnich narodów. Sądzę, że z czasem i ten element tzw. kampanii informacyjnej nastąpi. Kwestia czasu. A póki co  nasi ulubieńcy czyli prezenterzy czytający wszystko co im tylko podsuną przed oczy, edukują prosty naród że Grecja jest zadłużona we frankach szwajcarskich, a ten skacze, skacze, a raczej leci na pysk. Stąd kredyty wzięte w Polsce we frankach... i tu nie będę kończył, przecież wszyscy o tym wiedzą nawet dzieci w przedszkolach ponieważ przynajmniej sześć razy dziennie ktoś o tym mówi. Ale mądry rząd i grecki parlament nie uległ ulicy i ogłosił plan uzdrowienia gospodarki. Będzie dobrze. Bank Światowy udzieli transzy. Hurra!!! Grecy nie wrócą do starej waluty. Zostaną w Euro. Niebawem Polska dołączy do strefy. Hurra!!! By żyło się lepiej.

Czemu nikt nie mówi, że nasi Bratankowie Węgrzy radzą sobie i to całkiem dobrze, bez pomocy największego światowego lichwiarza czyli Banku Światowego?

Dobra zostawiam ten temat, bo szkoda czasu, kto wie o czym mówię to ok, kto nie, niech poczyta, poszpera, poserfuje po odmętach Netu, zamiast wlepiać gały w okno na świat. A jeśli nie, to niech skazuje się na wykluczenie informacyjne, a co za tym idzie na manipulację zwaną częściej wywieraniem wpływu.

A może sposób w jaki przedstawia się Grecję jest bezczelną manipulacją przygotowywaną na zlecenie bezwzględnych korporacji, dla których liczy się globalny zysk?  Dlaczego Greków nie pokazuje się jako ludzi którzy wyrażają swoje  nieposłuszeństwo obywatelskie, które jest na zlecenie Eurocwaniaków pacyfikowane? Dlaczego nie usłyszymy wypowiedzi zwykłych Greków co sądzą o ich sytuacji? Dlaczego jeśli ktoś jest dopuszczony do głosu, to jego słowa są wyrwane z kontekstu lub polski dureń, który dziwi się, że nie działa komunikacja miejska, bo przecież przyjechał na  "wymazone" wakacje?

Przypomnijmy sobie w jaki sposób media pokazywały Ukrainę, Gruzję, i nie tak dawno Tunezję, Egipt, Libię. Jak przedstawiano zwykłych ludzi uczestników masowych wystąpień? Zawsze szukano bohatera, który by wzruszył widza, byśmy z nim się identyfikowali. A czy ktoś w przekazach z Aten dostrzegł choć nutę analogii? No tak, przecież w dzisiejszym Euroustroju żyjemy z prawem do wolności, mamy prawo wyboru. 

Na naszych oczach rodzi się bunt społeczny, nieposłuszeństwo obywatelskie. Nie tylko w krajach zdominowanych przez Islam. Ale i w Staruszce Europie. Może macherzy od zniewalania umysłu, chcą abyśmy na Grecję patrzyli jak na wyjątek?
 
Dowód, a proszę bardzo.

Intersujące, że poza kilkoma lokalnymi serwisami o strajkach w UK praktycznie cisza w polskich mediach. Wychodzi 750 tysięcy ludzi na ulice miast w Wielkiej Brytanii, a nasze apolityczne media milczą. Przypadek czy reguła?

Europa się budzi. To jest fakt. Media zapraszają nas jedynie na spotkania z szansonistami, którzy latają od jednego tańca do drugiego. Macherzy od losu wierzą w marketing polityczny. Wierzą, że jeśli ludzi policzą, obliczą, sfocusują czy wybiorą grupę docelową czy przygotują reprezentatywną grupę na której przeprowadzą ankieterzy swoje badania, to będą sprawować pełną kontrolę nad społeczeństwem.

A g... społeczeństwo jest nieobliczalne. Nie będę przywoływał przykładów z historii. Przywołam ten którym rozpocząłem swoje podróżne rozważania. Jedna Kobieta, oszukana dała impuls do działania, a władzy się wydawało, że już wszystko jest poukładane.

Kochana Władzo, pamiętaj w każdym z nas siedzi niewolnik, ale w niektórych również, duch Spartakusa :)

Wracam po przerwie do psychologii klinicznej. Powtórzę sobie patologie, w tym patologię władzy.

Pierwsza w Polsce muzyczna kolorowanka piątek, 01 lipiec 2011, 01:29


Ta innowacyjna kolorowanka, stworzona specjalnie na potrzeby projektu, ma również na celu edukowanie najmłodszych poprzez język muzyki, który rozumieją wszyscy milusińscy, niezależnie od zakątka świata, w którym się znajdują.
Zobacz serwisy INTERIA.PL